poniedziałek, 14 września 2020

Wpis #17

Weekend za mną. Chyba tradycją się stanie moje milczenie w czasie weekendu. Po prostu za dużo się dzieje. W piątek zabrałem się za remont sypialni. W sobotę od rana praca, później urodziny u Mamy więc nie było czasu za wiele na remont. 

Niedziela pod znakiem wycieczki do Zoo w Ostravie z rodzinkom. Udało się pomalować  co nieco po powrocie. Mam nadzieję dziś po pracy nadgonić z pracami. Ruch bardzo dobrze mi robi.

Zdrowotnie jest dobrze. Przestaje czuć ból w klatce z rana. Ciśnienie przez weekend na zielono. Dopiero dziś rano rozkurczowe lekko podwyższone reszta jest ok.

Soki nadal pijam. Żona zaczyna się wciągać. Super będę miał wsparcie.

Myślę aby dziś wrócić do biegania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...