Od wielu już lat prowadzę kronikę rodzinną. Taka tradycyjną papierową. Na dwóch kartach staram się zmieścić podsumowanie jednego roku. Narobiłem sobie ostatnio jednak zaległości i aktualnie tworzę podsumowanie 2019 roku.
Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy dotarło do mnie, że w wcześniej wspomnianym roku, wystartowałem w biegach ulicznych aż 8 razy. Na różnych dystansach. Poczynając od 5 km kończąc na dwóch półmaratonach.
Niestety pandemia zabiła moje bieganie.
Teraz na nowo do niego wracam. W tym roku wystartowałem już dwa razy na dystansie 10 i 4,2 km.
Dlaczego o tym wspominam? Czy te starty są aż tak ważne?
No właśnie są, bo pomiędzy nimi jestem zmotywowany do treningów, które najwięcej spalają tego mojego nadprogramowego grubasa.
Plan na rok 2023. Wystartować znowu w co najmniej 8 biegach, a jak zdrowie pozwoli to w ćwiartce Iron man'a.
Run Forrest - Great Comeback
aktualnie znajduje się na 290 miejscu i wirtualnie biegnę przez Woźniki (252 km za mną z 800 km).