czwartek, 27 października 2022

Wpis #163

 Od wielu już lat prowadzę kronikę rodzinną. Taka tradycyjną papierową. Na dwóch kartach staram się zmieścić podsumowanie jednego roku. Narobiłem sobie ostatnio jednak zaległości i aktualnie tworzę podsumowanie 2019 roku.

Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy dotarło do mnie, że w wcześniej wspomnianym roku, wystartowałem w biegach ulicznych aż 8 razy. Na różnych dystansach. Poczynając od 5 km kończąc na dwóch półmaratonach.

Niestety pandemia zabiła moje bieganie.

Teraz na nowo do niego wracam. W tym roku wystartowałem już dwa razy na dystansie 10 i 4,2 km.

Dlaczego o tym wspominam? Czy te starty są aż tak ważne?

No właśnie są, bo pomiędzy nimi jestem zmotywowany do treningów, które najwięcej spalają tego mojego nadprogramowego grubasa.

Plan na rok 2023. Wystartować znowu w co najmniej 8 biegach, a jak zdrowie pozwoli to w ćwiartce Iron man'a.

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 290 miejscu i wirtualnie biegnę przez Woźniki (252 km za mną z 800 km).

poniedziałek, 24 października 2022

Wpis #162

Kolejny weekend mija. Pogoda w kratkę. Na szczęście udaje się pobiegać wieczorami, a nawet z kijkami po lesie połazić z żonką. Na morsowanie cały czas jednak za ciepło. Wczoraj nawet 20 stopni na termometrze się pojawiło.

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 290 miejscu i wirtualnie biegnę obok Zbiornika Kozłowa Góra (232 km za mną z 800 km).

poniedziałek, 17 października 2022

Wpis #161

Wczoraj w Żorach odbyła się już 15 edycja biegu ulicznego na dwóch dystansach. 2,5 kilometrowy bieg po zdrowie oraz 10 kilometrowy bieg właściwy, w którym wraz z moją żonką wzięliśmy udział. Był to jej debiut w zawodach na takim dystansie, więc od razu zaliczyła życiówkę :P

Pogoda dopisała. Było nawet nieco za ciepło.

Dobiegliśmy w limicie czasu. Za nami nawet kilka osób jeszcze wtoczyło się na linie mety.

Czas do poprawy 1.04.38. Bez spiny, następnym razem będzie lepiej.

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 297 miejscu i wirtualnie biegnę przez Gliwice (207 km za mną z 800 km).

środa, 12 października 2022

Wpis #160

Środa. Do tej pory udaje mi się trzymać postanowienia w temacie energetyków. Do diety wpada max jeden dziennie.

Robi się coraz zimniej. Dziś rano termometr w samochodzie pokazał mi już tylko 2 stopnie Celsjusza. Wielkimi krokami zbliża się dobry czas na morsowanie, z czego bardzo się cieszę.

Wielkimi krokami zbliża się również bieg na dystansie 10 km, w którym  wraz z żonką mamy zamiar wystartować już w najbliższą niedzielę.

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 302 miejscu i wirtualnie biegnę przez Żory gdzie mieszkam (182 km za mną z 800 km).

poniedziałek, 10 października 2022

Wpis #159

Weekend za nami. Pogoda dopisała na południu Polski co skutkowało rodzinnym wyjazdem w góry.

Padło na Beskid Śląski. Start Podlesie. Zielonym szlakiem w kierunku Czantorii Małej, a dalej na wieże widokową na Czantorię Wielką. Szybki (nie dietetyczny) posiłek i zawijamy się w drogę powrotną tym samym szlakiem do zaparkowanego w dole samochodu.

Pokonany dystans to ok 10 km.

W telefonach cała masa nowych malowanych jesienią zdjęć.

Głowy zresetowane i gotowe na kolejny tydzień.

Wpadło też nowe postanowienie dietetyczne. Zaczynam rezygnować z energetyków. Będę starał się pić nie więcej niż jeden dziennie.

czwartek, 6 października 2022

Wpis #158

 Napisałem dziś do dietetyka-psychologa w ramach abonamentu vitalii premium. Otrzymałem tak randomową poradę, że równie dobrze mogłem wysłać zapytanie do Google. Wyskoczyłoby zapewne to samo.

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 305 miejscu i wirtualnie biegnę przez Jarząbkowice (157 km za mną z 800 km).

wtorek, 4 października 2022

Wpis #157

 Dziś pojawia się okienko pogodowe. W końcu przestało padać. Jest szansa na wieczorne bieganie. Niestety bardzo późno wieczorne. Młody ma trening do 19:30 i dopiero po nim będę mógł się wybrać w trasę.

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 308 miejscu i wirtualnie biegnę przez Strumień (146 km za mną z 800 km).

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...