czwartek, 29 września 2022

Wpis #156

 Dzień robi się coraz krótszy. Po pracy jest już ciemno i zimno. Do tego coraz częściej pada. Ciężko o motywację do wyjścia pobiegać.

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 312 miejscu i wirtualnie biegnę przez Bielsko-Białą (131 km za mną z 800 km).

wtorek, 27 września 2022

Wpis #155

 Zaczyna rozkładać mnie choróbsko. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy spadek formy.

Wczoraj po pracy musiałem uciąć sobie drzemkę, aby postawić się na nogi. Udało się. Dałem radę w dość dobrym tempie wieczorem zaliczyć 10 km biegu.

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 313 miejscu i wirtualnie biegnę przez Bielsko-Białą (121 km za mną z 800 km).

poniedziałek, 26 września 2022

Wpis #154

Powoli wkraczam w czas, kiedy to pogoda stawia warunki. Nie lubię tego czasu. Bardzo łatwo o wymówki.

Mam nadzieję że rywalizacja biegowa zmotywuje mnie jednak do aktywności na świeżym (niekoniecznie suchym) powietrzu.

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 317 miejscu i wirtualnie wybiegłem z Żywca w stronę Łodygowic (111 km za mną z 800 km).

czwartek, 22 września 2022

Wpis #153

Pogoda za oknem staje się coraz bardziej parszywa.

Jest na tyle depresyjna, że pochłonąłem wczoraj pół czekolady z bakaliami.

Na szczęście pojawiło się okienko pogodowe, które pozwoliło mi iść pobiegać. Tym razem samodzielnie bez małżonki, która w tym czasie miała próby teatralne.

Pękło standardowe już 10 km.

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 321 miejscu i wirtualnie zbliżam się do Żywca (96 km za mną z 800 km).

poniedziałek, 19 września 2022

Wpis #152

Dziś waga pokazała poniżej 96 kg.

Pogoda za oknem coraz gorsza do uprawiania aktywności. Rower pewnie za chwilę zostanie odstawiony na stałe do piwnicy. Z bieganiem też będzie trudno się wstrzelić w okienko pogodowe. Nie pomaga też fakt, że za oknem co raz szybciej się ściemnia.

Nic to trzeba zagryźć zęby i dalej robić swoje.

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 321 miejscu i wirtualnie zbliżam się do Żywca (86 km za mną z 800 km).

wtorek, 13 września 2022

Wpis #151

Poniedziałek dietetycznie słabo. Śniadanie w biegu, na obiad też wyszarpane coś na szybko z lodówki. O kolacji to w ogóle człowieku zapomnij.

Suma kaloryczna zdecydowanie mniejsza niż zapotrzebowanie dzienne. Do tego 9 km biegu po lesie.

Trzeba się ogarnąć i wrócić do regularnych posiłków. Inaczej nie ma mowy o jakimkolwiek postępie w walce z grubasem.

poniedziałek, 12 września 2022

Wpis #150

 

Kolejny grzeszny weekend za mną. W piątek podwójne urodziny syna i żonki. Sobota odpoczynek. W niedziele znowu urodzinowy obiad i ciacho u mamy.

I bądź tu człowieku na diecie.

Na szczęście cały czas jestem w ruchu. Bieganie i kijki pozwoliły mi przesunąć się w rankingu Run Forest do góry tabeli.

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 337 miejscu i wirtualnie dobiegłem do Raba Wyżnej (42 km za mną z 800 km).

Dziś poniedziałek, więc znowu mam nowe otwarcie. Byle do piątku i kolejnego ważenia.

czwartek, 8 września 2022

Wpis #149

 Wczoraj udało mi się pobiegać. Waga pokazała 96 kg.

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 340 miejscu i wirtualnie dobiegłem do rogatek Nowego Targu (Wspomnę tylko, że startowałem z Kasprowego Wierchu).

poniedziałek, 5 września 2022

Wpis #148

Gdyby nie niedzielne "kijkowanie" po lesie z żonką (10 km) musiałbym uznać za całkowicie stracony dietetycznie.

Pojawiły się odstępstwa od diety tak drastyczne jak kebab na mieście (nie pamiętam kiedy ostatni raz jadłem).

O lodach i piwie to nawet grzech wspominać. Nic to. Dziś poniedziałek. Reset licznika, nowe rozdanie, alleluja i do przodu. Dziś w planie 10 km marszobiegu. Niestety ze względu na szybko zachodzące słońce całość trasy już po miejskich ścieżkach. Na las czas może przyjdzie w piątek.

Nadmienię jeszcze tylko, że w ramach dodatkowej motywacji zapisałem się na Bieg wirtualny 

Run Forrest - Great Comeback

aktualnie znajduje się na 342 miejscu, a do pokonania łącznie do końca roku mam 800 km.

Zobaczymy ile uda się w tym czasie pokonać i ile miejsc przeskoczyć.

piątek, 2 września 2022

Wpis #147

Piątkowe ważenie wskazało 96,6 kg. Wynik cieszy, ale jeszcze bardziej cieszy cisza w domu. Dzieciaki w końcu poszły zdobywać wiedzę. Hip hip hurrra.

Nadganiam wszystkie zaległe projekty. Jeden, który wlókł mi się już od bardzo dawna dziś też oficjalnie zamknąłem (mam nadzieję, że klient już nic więcej nie wymyśli).

Nawet ekipa remontowa, która w ramach gwarancji miała "odświeżyć  mi balkon" dziś się pojawiła i zabrała do roboty - po dwóch latach od zgłoszenia problemu.

Wieczorem może uda się pobiegać. Pogoda idealna do tego.

Życzę wszystkim udanego weekendu.

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...