wtorek, 30 kwietnia 2024

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce.

Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylko co się działo w ostatnich dniach.

24 kwietnia - odebrałem rower syna z serwisu

25 kwietnia - zakończyłem projekt strony klienta

26 kwietnia - wyjazd do Raciborza do laboratorium z Żonką

27/28 kwietnia - w końcu wolny leniwy weekend. Wracam do biegania.

29 kwietnia - pojawił się nawet basen (350 m przepłynięte na spokojnie)



czwartek, 25 kwietnia 2024

Wpis #200

 No tak fundacja zarejestrowana to zaczęło się dziać tyle, że nie miałem czasu by się tu pojawić przez kilka ostatnich dni.

Postaram się szybko streścić te dni.

17 kwietnia - nie pobiegałem, w pracy jednak tyle było do zrobienia, że prawie jak trening

18 kwietnia - wycieczka do Raciborza na badania z żonką do szpitala w drodze powrotnej wizyta w  mBanku w celu założenia rachunku bankowego dla fundacji

19 kwietnia - tu wtopa totalna. Stomatolog córki okazał się błędem w matrixie. Coś źle zapisaliśmy w kalendarzu i pojechaliśmy na wizytę której nie było. ot taka wycieczka

20 kwietnia - Tu dzień wyścigu. Rajd Wilczy. Jego 8 edycja. Zmieściliśmy się z żonką w limicie czasu dosłownie na styk. 60 km roweru oraz 10 km biegu na orientację w fatalnych warunkach pogodowych zajęło nam dokładnie 7 godzin.

21 kwietnia - w ten zimny dzień prawie nie wychodziliśmy z ciepłego łóżka. Nie licząc dwóch wycieczek na myjnie w celu wyszorowania rowerów z błota po rajdzie.

22 kwietnia - poniedziałek. Znowu z radością wracam do pracy. Odkopywanie się z mailingu. Zamknąłem projekt strony, kończę kolejny.

23 kwietnia - udało się podpisać umowę na wynajem lokum pod siedzibę fundacji.


wtorek, 16 kwietnia 2024

Wpis #199

 Wczoraj totalnie mnie złamało po powrocie do domu i zmęczonym obiedzie żona wyciągnęła mnie na spacer. Niestety byłem całkowicie bez energii. Szczęście w nie szczęściu w kuchni popsuł mi się  kran, co zmusiło mnie do spaceru do budowlanego  i uratowało dzienny limit kroków.

Z pozytywów po prawie roku udało się zarejestrować fundację. W końcu można zacząć działać.

poniedziałek, 15 kwietnia 2024

Wpis #198

Standardowy po weekendowy wpis zbiorczy.

Piątek

Udało się wyjść pobiegać. Prawie 5 km zgodnie z wytycznymi Garmina.

Udało się również zaklepać miejscówkę na majówkę w miejscowości Zbludza, która jeszcze kilka dni temu nic mi nie mówiła.

Sobota

W czasie kiedy dzieciaki były na zbiórce harcerskiej my z małżonką przygotowaliśmy tyłki na 40 km trasie rowerowej. Przecież już za tydzień Rajd Wilczy.

Niedziela

Tu też bardzo aktywnie. Rodzinny wypad na Baranią Górę. Pętla o długości 19 km zajęła nam trochę ponad 5 godzin.


czwartek, 11 kwietnia 2024

Wpis #197

 Majówka coraz bliżej. Niestety noclegu na wypad brak. Plan to zdobycie najwyższego szczytu Beskidu Niskiego do KGP.

Szukam miejscówki na nocleg dalej.

Treningowo wczoraj nic nie posunęło się do przodu. Objawy przeziębienia wwaliły mnie na dłuższą drzemkę po pracy.

Na szczęście kroki wyrobione.

środa, 10 kwietnia 2024

Wpis #196

 Po dopinane wszystkie zaległości w domu. Sprawa zakładanej Fundacji niestety znowu się odwlekła.

treningowo tylko limit 10000 kroków odhaczony.

Bieganie znowu przełożone na dzień kolejny.

wtorek, 9 kwietnia 2024

Wpis #195

 Dziś wpis zbiorczy po kilku bardzo intensywnych dniach nieobecności.

Czwartek

Ostatni dzień przed wyborczym wariactwem. Niestety nie pobiegałem. Kurier dowiózł opony do samochodu.

Po południu szkolenie związane z liczeniem głosów na wyborach samorządowych.

Piątek

Rano pobiegałem na dystansie ok 5 km. Następnie pogrzeb znajomej i z synem na trening BJJ.

Sobota

Rano pierwszy kontakt z kartami do głosowania. Przyjechały do OKW, gdzie musieliśmy sprawdzić ich stan i liczbę. Na szczęście wszystko się zgadzało. Po dwóch godzinach skończyliśmy pracę.

Zaplanowane bieganie przełożone na kolejny dzień.

Niedziela

Dzień wyborów. Na nogach już o 5 rano. Wszystko po to aby o 6 być w komisji, a już godzinę później móc otworzyć drzwi przed pierwszymi wyborcami.

Wydawanie kart do 13 przebiegało bez zakłóceń. Później też, ale o 13 miałem zaplanowaną przerwę, aż do 19, kiedy wróciłem do komisji aby zakończyć liczenie ok 3 nad ranem.

Uściślając to liczyć zakończyliśmy przed północą. To przygotowanie kart do przekazania dalej zajęło aż tyle czasu oraz oczekiwanie na konwój, który zabierze głosy do centrali.

Poniedziałek

Dzień wolny od pracy. Odsypiamy do 10:30. Po kawie wybieramy się na rower. Niespełna 18 km w pełnym słońcu przy temperaturze prawie 30 stopni w cieniu daje nam nieźle popalić, a już niedługo Rajd Wilczy.

Oddaje rower syna do serwisu. Zmieniam w samochodzie opony na wielosezonowe.

Wieczorem do łóżka padam na pysk po tym jak udaje mi się udaje pożar po nie do końca udanej migracji serwisów pomiędzy serwerami.

Niestety sobotnie bieganie nadal nie zaliczone. Może dziś w wtorek się uda.

czwartek, 4 kwietnia 2024

Wpis #194

Bardzo ciężko aklimatyzuję się do nowego czasu letniego. O ile rano nie ma problemu z wstaniem o tyle już ok 17 jestem totalnie wypluty z energii.

Samo się jednak nie wybiega i trzeba wskoczyć w  portowe obuwie i zrobić co Garmin nakazał.

Wczoraj w środę spokojny bieg na dystansie 3,22 km wraz z żonką. Powolutku tempo rośnie co jest dobrym prognostykiem na przyszłość.

środa, 3 kwietnia 2024

Wpis #193

 Wtorek dniem bez aktywności fizycznej. Pozostają w tym dniu kroki. Wczoraj wpadło standardowo ponad 10 tysięcy.

Do odnotowania klasyfikuje się fakt zarezerwowania wakacji na początku sierpnia. W tym roku padło na Polskę i Mazury. Tam nas o dziwo jeszcze nie było.

wtorek, 2 kwietnia 2024

Wpis #192

 No i po świętach. Na całe szczęście bo waga by się nie zatrzymała w okolicach 100.

Pierwszy dzień świąt  na totalnym luzie. Przy stole od 10 do 21, z krótka przerwą na 4 km spacer w ciągu dnia. pojawił się również alkohol. Z teściem się nie napijesz?

Drugi dzień świąt już na spokojnie zero alko i spokojnie przy stole. Wieczorem zakończył się nawet bieganiem na dystansie prawie 5 km.

Teraz czas na powrót do zdrowych nawyków.

poniedziałek, 1 kwietnia 2024

Wpis #191

Dziś wznawiam publikację podsumowań miesiąca.

Ciężko mi się odnieść do poprzedniego dlatego ten uznam za punkt odniesienia na przyszłość.

Waga: 100,4 kg

Przebiegnięte kilometry: 80,8 km

Przejechane kilometry na rowerze: 82,7 km

Baseny: 0m

Starty w zawodach: 0

Kroków w miesiącu: 454 780


Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...