Listopad kończy się szybko. Zdrowie się ustabilizowało. Kolejna wizyta u specjalisty w styczniu. Jak nas nie pozamykają. Rozważam zrobienie sobie testu na przeciwciała COVID.
czwartek, 26 listopada 2020
środa, 25 listopada 2020
Wpis #60
wtorek, 24 listopada 2020
Wpis #59
Chyba powinienem zmienić nazwę tego bloga na "Jak żyć z bólem" bo o nim najwięcej ostatnio piszę. Dziś jednak nic z tych rzeczy. Plecy odpuściły. Dziś jest już dobrze.
poniedziałek, 23 listopada 2020
Wpis #58
Znowu kilka dni przerwy, ale tak to jest już z moimi weekendami. Nie ma czasu a nawet ochoty na stukanie w klawiaturę. Zdrowotnie dobrze od czasu kiedy odstawiłem jakikolwiek alkohol. Przewiało mnie w weekend i pobolewają mnie plecy ale to do ogarnięcia jest. Najważniejsze, że woreczek nie boli.
Ciśnienia już nie monitoruję. Wydaje mi się, że tu wszystko ok. Teraz ważne trzymać dietę.
czwartek, 19 listopada 2020
Wpis #57 *
Wczorajszy dzień obył się bez bólu. Odstawiłem jednak alkohol i staram się trzymać dietę. Pobiegałem też trochę. Tyle na dziś wracam do pracy. Dużo tego się nazbierało. Czas się odkopać z zaległości.
środa, 18 listopada 2020
Wpis #56
Pokarało mnie wczoraj. Skusiłem się na frytki w drodze do domu z pracy. Wieczorem i w nocy zwijałem się bólu. Ustąpiło dopiero przed drugą w nocy. Budzik o 6 był dramatyczną perspektywą. No nic mam nauczkę. Do alkoholu muszę pilnie dołączyć fast food'y.
Pocieszające jednak jest to, że nie odpuściłem wczoraj treningu. Krótki ale jednak się pojawił. Tyle na dziś.
wtorek, 17 listopada 2020
Wpis #55
W końcu wymieniłem opony na zimowe w samochodzie. Poszedłem jeszcze tylko wieczorem pobiegać i już nie miałem nawet siły by opony schować do piwnicy. Dziś w planie ćwiczenia w domu.
poniedziałek, 16 listopada 2020
Wpis #54
Od kilku dni regularnie ćwiczę z aplikacją PUMY oraz sobie truchtam czasami na dystansie 2 km.
Ból w plecach pozostaje. W okolicach wątroby tylko po spożyciu alkoholu, z tego też powodu od kilku dni nie piję nic wyskokowego.
czwartek, 12 listopada 2020
Wpis #53
Wczoraj w końcu ustał ból w okolicach wątroby. pozostał już tylko ten zlokalizowany na plecach w odcinku lędźwiowym.
Wyszedłem pobiegać. Tylko 2 kilometry, ale zawsze to więcej niż zero. Dziś rano przed pracą poćwiczyłem też ok 10 minut z nową aplikacją od Pumy. Czas pokaże czy się polubimy.
Drgnęło też z wagą. Dziś zegar pokazał 104,6 kg.
wtorek, 10 listopada 2020
Wpis #52
Wczoraj pojawiłem się w ośrodku zdrowia na EKG wysiłkowym. Podobno poszło bardzo dobrze. Kolejne z list do zbadania odhaczone.
Następny do zaliczenia Holter, czy jako to się dokładnie pisze.
poniedziałek, 9 listopada 2020
Wpis #51
środa, 4 listopada 2020
Wpis #50
Dziś wizyta u lekarza. Będę miał robione badanie jamy brzusznej. Okolice wątroby mnie dziś pobolewają. Nie wypiłem rano octu. W ogóle mam zakaz jedzenia dziś przed badaniem. Dam znać jutro jak poszło.
wtorek, 3 listopada 2020
Wpis #49
To nie był dobry miesiąc.
Zamknęli nas smutni panowie z Sanepidu. Córka miała potwierdzone badaniem zakażenie korona wirusem. Kwarantanna bardzo źle wpłynęła na mój ruch oraz sposób odżywiania.
W domu nie udało mi się wydeptać 8000 kroków dziennie. Bywały dni, że z ledwością dobijałem do tysiąca.
Z sokami też krucho. Brak dostaw świeżych owoców i warzyw nie pozwalał na codzienne soki.
Niestety pojawiło się też śmieciowe jedzenie, ot tak na poprawę humoru.
No dobra przejdźmy do statystyk:
Tkanka tłuszczowa: 35,2% (+0,5)
Woda 46,1% (-0,4)
Białko 15,2% (-0,1)
Podstawowa przemiana materii 1977 kcal
Tłuszcz trzewny 15
Mięśnie 64,90 kg (+0,1)
Masa kostna 3,40 kg
Wiek ciała 58 lat (+2)
waga idealna 67,90 kg
Sylwetka krępa
poniedziałek, 2 listopada 2020
Wpis #48
Wpis #201
Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...