Dziś przy -12 stopni celsjusza poniżej zera rozbijałem zmarzlinę by po morsować. Czy to powinno się leczyć?
piątek, 12 lutego 2021
czwartek, 11 lutego 2021
Wpis #111
Dziś Tłusty Czwartek. To będzie ciężki dzień. Ocali mnie tylko strach przed koniecznością wzywania ekipy medycznej.
środa, 10 lutego 2021
wtorek, 9 lutego 2021
Wpis #109
Opowiem dziś historię. Już prawie dwa lata minęły od czasu kiedy moja córka przystąpiła do pierwszej komunii świętej.
Postanowiłem też się wtedy do tego przygotować i zrzucić kilka kilogramów, by zmieścić się do garnituru. Odchudzałem się wtedy tak zaciekle, że na tydzień przed tym wydarzeniem "utopiłem" się w garniturze, który miał być w sam raz a okazał się zdecydowanie za duży.
Rozpoczęło się wtedy gorączkowe poszukiwanie krawcowej, która uszyje mi garnitur w kilka dni. Wtedy to nawet trochę żałowałem, że aż tak dużo zgubiłem tłuszczyku.
Dlaczego dziś o tym wspominam? Ano dlatego, że dziś ten nowy garnitur jest dla mnie w sam raz. Moja waga spadła poniżej tej z czasu komunii córki i tym razem mam nadal zamiar tracić na wadze, a za dwa lata kiedy to mój syn będzie przystępował do komunii po prostu kupie sobie nowy garnitur. Jeszcze mniejszy.
poniedziałek, 8 lutego 2021
niedziela, 7 lutego 2021
Wpis #107
Dziś już tradycyjnie wstałem o 5:30. Ogarnąłem pocztę, poczytałem, poćwiczyłem, wyszedłem się przespacerować się na mrozie (-6 stopni poniżej zera), zrobiłem śniadanie dla rodzinki, sok oraz ciasto z fasoli, a to wszystko w niedzielę przed 11:00.
Teraz cały dzień przede mną.
nie wspomniałem wcześniej ale wróciłem do podciągania się na drążku. Na razie to tylko zwisy i jakieś próby podciągnięcia, ale tym razem nie odpuszczę.
sobota, 6 lutego 2021
Wpis #106
Już oficjalnie po feriach zimowych na lewo. Tydzień minął nawet nie wiadomo kiedy. Wynajęty domek w okolicach Zakopanego spisał się świetnie. Można z czystym sumieniem go polecać dalej. Kto wie może sami jeszcze się tam pojawimy.
Oczywiście natychmiast po powrocie stanąłem na wadze. I tu pozytywne zaskoczenie. Waga pół kilograma w dół. To moje pierwsze wakacje w życiu kiedy to straciłem na wadze a nie zyskałem.
piątek, 5 lutego 2021
Wpis #105*
Dziś czas wrócić do domu. Jutro postaram się podsumować wypad. Dziś nie ma na to czasu. Pora się pakować i w trasę.
czwartek, 4 lutego 2021
Wpis #104
Już jutro wracamy. Szybko zleciało. Zaczynam się zastanawiać jak źle będzie wyglądał mój wynik na wadze po powrocie.
środa, 3 lutego 2021
Wpis #103
Jest godzina 6 z minutami ja już od prawie godziny na nogach, a raczej na dupie przed kompem Przypomnę tylko, że na urlopie jestem. Zwariował można powiedzieć, ale nic bardziej mylnego. Od ponad miesiąca prowadzę na sobie eksperyment. Wstaję codziennie o tej samej porze, bez względu na dzień tygodnia. Doszło do tego, że budzę się wyspany bez budzika w okolicach godziny piątej rano.
Przez cały dzień jestem pełen energii, kładę się spać regularnie kilka minut po 22.
Przed wstaniem rodzinki mam już odwaloną całą zdalną pracę i mam wakacje. Mógłbym tak pracować na dłuższą metę. Trzeba to przemyśleć.
Zaczynam w firmie wprowadzać zmiany, aby móc iść właśnie w tym kierunku.
wtorek, 2 lutego 2021
Wpis #102
Od dwóch dni przebywam z rodziną i przyjaciółmi w okolicach Zakopanego na partyzanckich feriach zimowych.
Wczoraj zdobywając Morskie Oko przekroczyłem barierę 30 tysięcy kroków w ciągu doby. Niby staram się trzymać tu dietę, jednak boję się, że po powrocie do domu i zameldowaniu się na wadze, wynik będzie rozczarowujący. Pożyjemy, zobaczymy. Tymczasem - bawmy się.
poniedziałek, 1 lutego 2021
Wpis #101
Kolejne statystyki dwadzieścia wpisów dalej.
Dziś 1 lutego dlatego czas na podsumowanie miesiąca.
Woda 48,3%
Białko 15,9%
Podstawowa przemiana materii 1849 kcal
Tłuszcz trzewny 14
Mięśnie 62,4 kg
Masa kostna 3,30 kg
Wiek ciała 49 lat (-1)
waga idealna 67,90 kg
Sylwetka krępa
Wpis #201
Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...