czwartek, 15 października 2020

Wpis #39

 Szaro, buro i ponuro. Jesień. Jedyne co na razie mi się udaje to wyrobić kroki. Wczoraj do meczu wpadło piwo i chipsy. Dziś ciśnienie minimalnie podwyższone.

W lekach bez zmian. Od kilku dni nie pije soków. Muszę się dziś zmusić i w końcu ukręcić jakiś sok.

Czy pogoda pozwoli mi na weekendowe wybieganie? W planach mam 7,5 km marszobiegu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...