Wczoraj zrobiłem sobie dzień oszustw. pozwoliłem sobie na zakazane jedzonko. Dziś nie wchodzę na wagę dla zdrowia psychicznego czasami lepiej sobie odpuścić.
Po wczorajszym jeszcze dziś śmierdzę/ pachnę dymem ogniska palonego w środku lasu otulonego śniegiem. Było magicznie. Trzeba jeszcze kiedyś to powtórzyć. Dzieciaki były zachwycone/przemoczone do suchej nitki.
Drugi raz morsowałem. Tym razem udało się nieco dłużej bo już 2 minuty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz