wtorek, 9 lutego 2021

Wpis #109

Opowiem dziś historię. Już prawie dwa lata minęły od czasu kiedy moja córka przystąpiła do pierwszej komunii świętej.

Postanowiłem też się wtedy do tego przygotować i zrzucić kilka kilogramów, by zmieścić się do garnituru. Odchudzałem się wtedy tak zaciekle, że na tydzień przed tym wydarzeniem "utopiłem" się w garniturze, który miał być w sam raz a okazał się zdecydowanie za duży.

Rozpoczęło się wtedy gorączkowe poszukiwanie krawcowej, która uszyje mi garnitur w kilka dni. Wtedy to nawet trochę żałowałem, że aż tak dużo zgubiłem tłuszczyku.

Dlaczego dziś o tym wspominam? Ano dlatego, że dziś ten nowy garnitur jest dla mnie w sam raz. Moja waga spadła poniżej tej z czasu komunii córki i tym razem mam nadal zamiar tracić na wadze, a za dwa lata kiedy to mój syn będzie przystępował do komunii po prostu kupie sobie nowy garnitur. Jeszcze mniejszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...