Pogoda za oknem staje się coraz bardziej parszywa.
Jest na tyle depresyjna, że pochłonąłem wczoraj pół czekolady z bakaliami.
Na szczęście pojawiło się okienko pogodowe, które pozwoliło mi iść pobiegać. Tym razem samodzielnie bez małżonki, która w tym czasie miała próby teatralne.
Pękło standardowe już 10 km.
Run Forrest - Great Comeback
aktualnie znajduje się na 321 miejscu i wirtualnie zbliżam się do Żywca (96 km za mną z 800 km).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz