Wczorajszy wieczór był kiepski. Nie jestem pewien czy powodem była pogoda(bardzo wietrzna) czy po prostu nie potrzebnie położyłem się spać za dnia. Jedno jest pewne dziś jestem nie przytomny. Do drugiej w nocy nie potrafiłem zasnąć, a kiedy już mi się to udało wstawałem co pół godziny. Ciśnienie było na poziomie 140 na 90.
Tak się złożyło, że dziś mamy ostatni dzień miesiąca. Tak sobie pomyślałem aby w tym miejscu zebrać jakieś podsumowanie. Co jednak podsumowywać po tygodniu?
Dlatego tym razem oleje podsumowanie, a usiądę do niego na poważnie pod koniec września. Wtedy będę już po wizycie u kardiologa, którą zaplanowaną mam na 28 września.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz