środa, 9 września 2020

Wpis #14

Dziś ciśnienie już wzorowe. 125 na 79. Wczoraj jednak wystarczyła iskra bym wybuchł i ciśnienie podskoczyło o 20 jednostek. Wróciłem jednak do soku i z czego jestem naprawdę dumny odmówiłem zapiekanki tuż przed snem.

Cały czas jednak mam to dziwne uczucie dyskomfortu w klatce piersiowej i w dolnych okolicach wątroby.

Do wizyty u kardiologa pozostało 19 dni.

Ten tydzień odpuszczam bieganie. Stawiam na marsz w ilości co najmniej 8000 kroków dziennie. Niech to się wszystko uspokoi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...