czwartek, 24 września 2020

Wpis #25

 Dziś ciśnienie na zielono. Pomimo wczorajszej pizzy z żonką. Zostawiliśmy dzieciaki same w domu i wyszliśmy bez nich. Musimy to częściej powtarzać.

Wczoraj też trochę fizycznie popracowałem. Kumpel zadzwonił z prośbą o pomoc przy transporcie płyt tarasowych. Było tego ok tony.

Kroki też udało mi się wczoraj zaliczyć.

Tyle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...