Dziś ostatni dzień kuracji octowej. 10 dni za mną. Cieszę się bardzo. dość tego paskudztwa. Ocet ze mną pozostanie, ale już w mniejszych dawkach.
Dziś ciśnienie na zielono. planuje też dziś bieganie ja czasu mi starczy, bo pakować się trzeba. Planujemy wyjazd na weekend w góry. trzeba naładować akumulatory przez ponownym zamknięciem nas przez ten niekompetentny rząd.
Od jutra znowu musimy maseczki nosić na mieście. Cały kraj pomalowali na żółto.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz