Pogoda nadal paskudna. Ciężko wczoraj było mi zrobić 8000 kroków w ciągu dnia. Udało się jednak na siłę.
Dziś wtorek i czas wrócić do soków. Przez weekend trochę to olałem. Ciśnienie dziś na zielono.
Wczoraj zorientowałem się, że waga ta nowa chińska przekłamywała o 1,6 kg. Przy starcie trzeba sprawdzić czy wyświetlacz wskazuje zero. Taka mała niedogodność.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz