wtorek, 13 października 2020

Wpis #37

Pogoda nadal paskudna. Ciężko wczoraj było mi zrobić 8000 kroków w ciągu dnia. Udało się jednak na siłę.

Dziś wtorek i czas wrócić do soków. Przez weekend trochę to olałem. Ciśnienie dziś na zielono.

Wczoraj zorientowałem się, że waga ta nowa chińska przekłamywała o 1,6 kg. Przy starcie trzeba sprawdzić czy wyświetlacz wskazuje zero. Taka mała niedogodność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...