Pogoda pod psem. Od wczoraj pada. Z domu nie chce się wychodzić. Nie wspominając już o jakiejkolwiek aktywności. Stanąłem jednak wczoraj na wadze. Bardzo pozytywne zaskoczenie. Po świętach mniej niż przed. Już tylko 110 gram brakuje mi do zmiany jedynki na początku na dziewiątkę. Do sylwestra powinno się udać zrzucić. Od dwóch dni trzymam się przerywanego postu. Jem tylko przez 8 godzin. pozostałe 16 bez posiłków. Tylko płyny. Daje radę.
Załatwiłem sobie skierowanie na kolejne USG jamy brzusznej. Za jakiś miesiąc lub dwa skontrolujemy jak to moje draństwo w woreczku żółciowym się zachowuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz