czwartek, 14 stycznia 2021

Wpis #89

 W końcu przyszła do nas zima. Zasypało nas, że aż miło. W takim czasie cieszę się, że nie mieszkam na przedmieściach i nie muszę odśnieżać.

Zdrowotnie nie ma na co narzekać. Wagowo też idzie w dobrym kierunku. Nadal prowadzę post przerywany.

Nieco przystopowałem z sportem, ale trudno znaleźć czas. Musi mi wystarczyć praca na budowie szwagra.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...