piątek, 22 stycznia 2021

Wpis #95*

Stwierdzam pewien fakt. Mam dużo więcej energii. Łączę to z moim regularnym kładzeniem się spać oraz wstawaniem bez względu  na dzień tygodnia. W soboty i niedziele również budzik mam ustawiony na godzinę 5:30.

Wygląda na to, że ta regularność eliminuje efekt rozchwiania mojego zegara biologicznego. Zobaczymy czy energia nadal się utrzyma w najbliższym czasie. podsumuje to za jakiś czas. Tym czasem jestem już po porannym piątkowym morsowaniu. Dziś zmuszony byłem do rozkuwania lodu o grubości ok 1 centymetra aby dostać się w przerębla. Wymarzłem zanim udało mi się zamoczyć w całości.

Dziś oddaje holter, który wczoraj mi założono, a który po godzinie mi spadł i odłożyłem go bez baterii na komodę. Oddam i nie chcę mieć już z nim nic więcej do czynienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...