Stwierdzam pewien fakt. Mam dużo więcej energii. Łączę to z moim regularnym kładzeniem się spać oraz wstawaniem bez względu na dzień tygodnia. W soboty i niedziele również budzik mam ustawiony na godzinę 5:30.
Wygląda na to, że ta regularność eliminuje efekt rozchwiania mojego zegara biologicznego. Zobaczymy czy energia nadal się utrzyma w najbliższym czasie. podsumuje to za jakiś czas. Tym czasem jestem już po porannym piątkowym morsowaniu. Dziś zmuszony byłem do rozkuwania lodu o grubości ok 1 centymetra aby dostać się w przerębla. Wymarzłem zanim udało mi się zamoczyć w całości.
Dziś oddaje holter, który wczoraj mi założono, a który po godzinie mi spadł i odłożyłem go bez baterii na komodę. Oddam i nie chcę mieć już z nim nic więcej do czynienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz