Ubyło mnie w pasie i w dupie. Zmierzyła mnie wczoraj moja szanowna żoneczka. W porównaniu z pomiarem z przed miesiąca w talii i biodrach oraz w klatce piersiowej ubyło mi po 5 centymetrów.
Cieszy mnie to bardzo. Waga też spada poniżej planu. Idę dobrym kursem. Teraz tylko się go trzymać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz