Po kilkudniowym zastoju wracam do aktywności. Dziś z żonką z rana kijki w lesie na dystansie 6 km. Nie za mało i nie za dużo tak w sam raz na obgadanie najważniejszych spraw przed wakacyjnym wyjazdem, który już za kilka dni.
Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz