W tak gęstej mgle już dawno nie biegałem. Czołówka nie dałaby rady, na szczęście latarnie mam na całej trasie i co nieco było widać.
Poniedziałkowa dycha wybiegana w całkiem dobrym tempie jak na mnie (6:25 w marszobiegu)
Dziś dzień na regenerację a jutro kolejna dycha.
Run Forrest - Great Comeback
aktualnie znajduje się na 283 miejscu i wirtualnie dobiegłem do rogatek Piotrkowa Trybunalskiego (340 km za mną z 800 km).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz