poniedziałek, 28 listopada 2022

Wpis #172

 Niedziela przywitała nas mgłą i temperaturą w okolicach zera.

Żonka czuła się już na tyle dobrze, że wyciągnęła mnie na kijki po lesie. Wpadło kolejne 10 kilometrów z małym hakiem.

Udało się też posiedzieć 6 minut w zimnym stawie.

Dziś poniedziałek i w planach kolejne 10 km marszobiegu. Jeśli pogoda pozwoli i się nie rozpada.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...