czwartek, 4 kwietnia 2024

Wpis #194

Bardzo ciężko aklimatyzuję się do nowego czasu letniego. O ile rano nie ma problemu z wstaniem o tyle już ok 17 jestem totalnie wypluty z energii.

Samo się jednak nie wybiega i trzeba wskoczyć w  portowe obuwie i zrobić co Garmin nakazał.

Wczoraj w środę spokojny bieg na dystansie 3,22 km wraz z żonką. Powolutku tempo rośnie co jest dobrym prognostykiem na przyszłość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...