wtorek, 16 kwietnia 2024

Wpis #199

 Wczoraj totalnie mnie złamało po powrocie do domu i zmęczonym obiedzie żona wyciągnęła mnie na spacer. Niestety byłem całkowicie bez energii. Szczęście w nie szczęściu w kuchni popsuł mi się  kran, co zmusiło mnie do spaceru do budowlanego  i uratowało dzienny limit kroków.

Z pozytywów po prawie roku udało się zarejestrować fundację. W końcu można zacząć działać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...