Trzeci dzień za mną - DOPIERO.
Wczoraj wybrałem się pomaszerować. 30 minut wyprawy do Castoramy po jakieś pierdoły.
Kolejny dzień z sokiem z buraka. Niestety wieczorem za namową żonki zgrzeszyłem. Wpadła pizza - źle się z tym dziś czuje. Kolejnym razem muszę być twardszy w postanowieniu. Waga na dziś oczywiście podskoczyła dzień do dnia.
Liczby na dziś:
Waga: 106,5 kg
Ciśnienie Skur. 123 Rozk. 86 Puls 68
Podsumowując- Alleluja i do przodu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz