Czwartek za nami. Tradycyjnie sok z buraka wzbogacił moje menu. Od kilku dni nie biorę jednego z leków na zbicie ciśnienia (zalecone miałem by go brać w sytuacji kiedy mocno podskoczą wskaźniki). nie było takiej potrzeby -ciśnienie od kilku dni utrzymuje się na stabilnym poziomie, choć lekko podwyższonym
Liczby na dziś:
Waga: 106,6 kg
Ciśnienie Skur. 124 Rozk. 85 Puls 64
Pomimo drastycznego ograniczenia słodyczy i napojów słodzonych (dziś mija miesiąc od czasu mojej ostatniej coca coli) waga nie spada a wręcz powolutku rośnie.
Może zwiększony czas marszobiegów w przyszłości temu zaradzi.
Wczorajszy marszobieg trwał 30 minut. W tym czasie pokonałem 3 km w tempie 9'58''.
Dobra to tyle na dziś. Zmykam zrobić sok z buraka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz