sobota, 29 sierpnia 2020

Wpis #5

Piątek, piąteczek za nami. Dziś już sobota. Dzień wolny wg Gallowaya. Zero biegania marszu itp. Regeneracja. Jutro moje pierwsze marszobieganie na dystansie 5 km.

Patrząc na statystyki ciśnienie z ostatnich kilku dni to sukcesywnie rośnie. Już od 4 dni nie mieściłem się w prawidłowych widełkach. Na razie pozostaje przy stałym leku oraz soku z buraka. Nie posiłkuje się dodatkowym lekiem na czarną godzinę. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Liczby na dziś:

Waga: 106,6 kg
Ciśnienie Skur. 133 Rozk. 90 Puls 65


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...