wtorek, 29 września 2020

Wpis #27

Ja żyję. Nadal będę tu się uzewnętrzniał.

No to  po kolei.

W piątek praca w domu, dzieciaki u dentysty. Zęby częściowo zaleczone. Jutro ortodonta z córką  -kontrola aparatu.

W sobotę mieliśmy na śląsku Industriadę. Odwiedziliśmy Sztolnię Czarnego pstrąga w Tarnowiskich Górach.

Dzieciaki zadowolone z łódek pod ziemią.

Niedziela to już spokojne nudzenie się w domu oraz odwiedziny rodziców.

No i przyszedł czas na poniedziałek.

Moja wizyta u Kardiologa trwała 4 godziny. Z czego ponad 3 godziny czekania w maseczce  na twarzy.

Nie wdając się w szczegóły. Tętniaka na aorcie nie znaleziono. Nie ma też zmian miażdżycowych w tętnicach. Kardiolog skierowała mnie na dodatkowe badania w listopadzie i styczniu. Kolejna wizyta u Kardiolog już w marcu 2021.

Na pytanie o przyczyny bólu lekarz zasugerował kamienicę i zalecił USG jamy brzusznej.

Wieczorem upiłem się ze szczęścia. Mogę wracać do normalności. Ciśnienie już kolejny dzień z rzędu w normie, a nawet poniżej skali. Muszę rozważyć zmniejszenie dawki leku.

Dziś chcę zarejestrować się do lekarza i załatwić sobie to USG.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...