Ja żyję. Nadal będę tu się uzewnętrzniał.
No to po kolei.
W piątek praca w domu, dzieciaki u dentysty. Zęby częściowo zaleczone. Jutro ortodonta z córką -kontrola aparatu.
W sobotę mieliśmy na śląsku Industriadę. Odwiedziliśmy Sztolnię Czarnego pstrąga w Tarnowiskich Górach.
Dzieciaki zadowolone z łódek pod ziemią.
Niedziela to już spokojne nudzenie się w domu oraz odwiedziny rodziców.
No i przyszedł czas na poniedziałek.
Moja wizyta u Kardiologa trwała 4 godziny. Z czego ponad 3 godziny czekania w maseczce na twarzy.
Nie wdając się w szczegóły. Tętniaka na aorcie nie znaleziono. Nie ma też zmian miażdżycowych w tętnicach. Kardiolog skierowała mnie na dodatkowe badania w listopadzie i styczniu. Kolejna wizyta u Kardiolog już w marcu 2021.
Na pytanie o przyczyny bólu lekarz zasugerował kamienicę i zalecił USG jamy brzusznej.
Wieczorem upiłem się ze szczęścia. Mogę wracać do normalności. Ciśnienie już kolejny dzień z rzędu w normie, a nawet poniżej skali. Muszę rozważyć zmniejszenie dawki leku.
Dziś chcę zarejestrować się do lekarza i załatwić sobie to USG.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz