czwartek, 1 października 2020

Wpis #29 *

Oficjalnie rozpoczynamy październik.

Drugi dzień kuracji octem jabłkowym za mną.

Wczoraj zasypiałem pierwszy raz od nie pamiętam kiedy bez bólu.

Moje poranki zaczynają coraz bardziej się zlewać. Nabieram nawyków.

Wstaje obecnie o 5:30. Od razu po wstaniu mierzę ciśnienie. Dziś wyszło 115 x 87.

Następnie połykam lek na nadciśnienie oraz dwie kapsułki ostropestu plamistego.

Zaczynam rozważać odstawienie lub zmniejszenie o połowę dawkę leku na nadciśnienie i poobserwowanie co się będzie działo.

Wczoraj zaklepałem sobie termin na USG jamy brzusznej. 4 listopada - czyli miesiąc czekania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...