poniedziałek, 18 stycznia 2021

Wpis #91

Wciągnąłem się w to morsowanie. Średnio dwa razy w tygodniu chłodzę w lodowatej wodzie moje grube dupsko.

Weekend przeszedł spokojnie. W niedzielę nawet poćwiczyłem ok pół godziny w domu z samego rana. Zanim jeszcze wszyscy powstawali. Wieczorem pojawili się goście, a co za tym idzie co rano spaliłem to wieczorem z nawiązką zyskałem.

Nadal daje sobie radę bez alkoholu. Wątroba nie pobolewa. Za trzy dni mam planowanego holtera.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...