Od dwóch dni przebywam z rodziną i przyjaciółmi w okolicach Zakopanego na partyzanckich feriach zimowych.
Wczoraj zdobywając Morskie Oko przekroczyłem barierę 30 tysięcy kroków w ciągu doby. Niby staram się trzymać tu dietę, jednak boję się, że po powrocie do domu i zameldowaniu się na wadze, wynik będzie rozczarowujący. Pożyjemy, zobaczymy. Tymczasem - bawmy się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz