Ciężko wejść mi w ten tydzień.
Zimny poniedziałek nie nastraja. Dziś w planie bieganie - 8,5 km.
Śniadanie już wpadło (grzanki z serkiem wiejskim i ananasem)
Na drugie owsianka (przygotowana do pracy przez żonkę)
Obiad - ryba w pomarańczy. Cóż to za wynalazek w ogóle.
Wracając do dnia wczorajszego. Wpadło mi jeszcze w aktywnościach 12 km rowerem na piwko z żonką. Dzieciaki nas zbojkotowały i zostały w domu z Xboxem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz