wtorek, 26 lipca 2022

Wpis #130

 Jak to jest z tym moim bieganiem?

Bieganie było zawsze sposobem na zrzucanie wagi.

Kiedy waga wskazała 114,5 kg  bieganie nie było najlepszym pomysłem dla moich kolan. Wtedy jednak odkryłem marszobiegi. I z nimi już pozostałem.

Dwa lata temu nawet udało mi się przebiec kilka półmaratonów, właśnie w trybie marszobiegu.

Ubiegły rok był dla mnie trudny. Operacja "zabiła" moje  bieganie dodając do mojej wagi kolejne kilogramy. W kilka miesięcy z 92 kg wskoczyłem na prawie 105 kg. Postanowiłem się przemóc. Wróciłem do biegania.

Tym razem razem z żoną, która wcześniej nie biegała. Dlatego rozpoczęliśmy od 2 km.

Dokładnie to wyglądało tak:

Tydzień 1 (3 razy w tygodniu) - 1 km bieg, 100 m marsz, 900 m bieg
Tydzień 2 (3 razy w tygodniu) - 1 km bieg, 100 m marsz, 900 m bieg, 100 m marsz, 400 m bieg
Tydzień 3 (3 razy w tygodniu) - 1 km bieg, 100 m marsz, 900 m bieg, 100 m marsz, 900 m bieg

co tydzień dokładaliśmy po 500 m do łącznego dystansu

Wczoraj w ten sposób wyszło nam już łącznie 9,5 km, czyli już w przyszłym tygodniu dojdziemy do naszego docelowego dystansu 10 km.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wpis #201

 Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...