Wczoraj zaliczony rower. Wpadło 30 km. Dużo lepiej się spało.
Dieta zachowana. Nadal nie potrafię zrezygnować z energetyków (0 kcal oczywiście).
Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz