Wczoraj wróciliśmy do biegania po wakacyjnej przerwie.
Tak na spokojnie 7 km marszobiegu.
Okolice kolan jeszcze potrzebują trochę czasu by dojść do siebie po piątkowej 150 km trasie do Krakowa. Wczoraj czułem je podczas biegu.
Dziś powinno pojawić się podsumowanie miesiąca. Nie pojawi się. Nie ma na to czasu, może po majówce. Z kronikarskiego obowiązku wrzucę tylk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz