Piątkowe ważenie wskazało 96,6 kg. Wynik cieszy, ale jeszcze bardziej cieszy cisza w domu. Dzieciaki w końcu poszły zdobywać wiedzę. Hip hip hurrra.
Nadganiam wszystkie zaległe projekty. Jeden, który wlókł mi się już od bardzo dawna dziś też oficjalnie zamknąłem (mam nadzieję, że klient już nic więcej nie wymyśli).
Nawet ekipa remontowa, która w ramach gwarancji miała "odświeżyć mi balkon" dziś się pojawiła i zabrała do roboty - po dwóch latach od zgłoszenia problemu.
Wieczorem może uda się pobiegać. Pogoda idealna do tego.
Życzę wszystkim udanego weekendu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz